Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie to jedno z tych miejsc, które potrafią zachwycić zarówno dorosłych, jak i dzieci. To nie jest zwykłe muzeum, w którym tylko ogląda się eksponaty zza szyby. Tutaj wiele z nich można dotknąć, sprawdzić, jak coś działa i zobaczyć, jak technika ożywa na naszych oczach. Zwiedzanie wystawy „Miasto. Technoczułość” to fascynująca podróż w czasie. Świetnym uzupełnieniem dla najmłodszych jest Strefa Klocków, w której dzieci mogą puścić wodze fantazji i zamienić się w małych inżynierów.
Historia Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie
Spacerując po krakowskim Kazimierzu, nie sposób przejść obojętnie obok zabytkowych hal dawnej zajezdni tramwajowej przy ul. św. Wawrzyńca. Ich ceglane mury i ogromne okna od razu przyciągają wzrok przechodniów. To właśnie tutaj mieści się jeden z oddziałów Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie, wyjątkowa przestrzeń, w której przeszłość spotyka się z nowoczesnością. W tych samych halach, gdzie kiedyś stacjonowały tramwaje konne i elektryczne, dziś można zobaczyć, jak przez lata rozwijała się inżynieria, komunikacja i codzienne życie w mieście. Sam budynek jest zabytkiem techniki, a po modernizacji zakończonej w 2023 roku zyskał nowe, nowoczesne oblicze. Przestronne wnętrza, światło i multimedialne ekspozycje sprawiają, że nauka tutaj staje się prawdziwą przygodą – zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
„Miasto. Technoczułość” – wystawa, która naprawdę wciąga
Tym razem do Muzeum Techniki i Inżynierii w Krakowie wybraliśmy się w czwórkę: ja, Darek i nasze dwie córki w wieku 2,5 i 5 lat. To nie była nasza pierwsza wizyta w tym miejscu. Miałam okazję odwiedzić to miejsce dwa lata temu ze starszą córką. Skupiłyśmy się wówczas głównie na zwiedzaniu zajezdni z zabytkowymi tramwajami i zabawie w Strefie Klocków. Tym razem postanowiliśmy jednak poświęcić więcej czasu na wystawę stałą. Wystawa „Miasto. Technoczułość” jest ogromna i dopracowana w każdym szczególe. To fascynująca podróż przez historię miasta i inżynierii.
Wystawa, której można doświadczyć
To, co od razu przykuwa uwagę, to sposób, w jaki ekspozycja została zaprojektowana. Nie jest to typowe muzeum, w którym eksponaty ogląda się tylko zza szyby. Wiele z nich można dotknąć, uruchomić lub sprawdzić, jak działają. Pomagają w tym specjalne oznaczenia – zielone dłonie i stopy zachęcają do interakcji, czerwone informują, że danego obiektu nie można dotykać. Dzięki temu dzieci od razu wiedzą, co wolno, a co nie, i z jeszcze większym entuzjazmem angażują się w zwiedzanie.
Ścieżka edukacyjna dla dzieci
Podczas zwiedzania wystawy „Miasto. Technoczułość” dzieci mogą korzystać ze specjalnych kart do ścieżki edukacyjnej, które sprawiają, że odkrywanie muzeum staje się prawdziwą przygodą. Karty prowadzą najmłodszych przez kolejne stanowiska i zachęcają do obserwacji, szukania odpowiedzi i rozwiązywania prostych zadań. Do zestawu dołączone są też ołówki, dzięki którym dzieci mogą od razu uzupełniać swoje odpowiedzi. W muzeum dostępne są również bardziej rozbudowane karty pracy, które moim zdaniem lepiej sprawdzą się w przypadku starszych dzieci i dorosłych, chcących aktywnie zaangażować się w zwiedzanie.
Ponad 600 eksponatów i podróż przez wieki
Na zwiedzających czeka ponad 600 eksponatów, w tym prawdziwe perełki: fonograf Edisona, pierwsze polskie telefony, komputer Odra 1305, samochód Polski Fiat 508 czy luksusowy zestaw muzyczny Capello Roma. Wystawa prowadzi przez różne epoki – od początków miast, przez rewolucje przemysłowe, aż po czasy współczesne i wizje przyszłości.
12 dziedzin techniki i inżynierii miejskiej
Wystawa porusza aż 12 dziedzin techniki i inżynierii miejskiej, m.in. hydrotechnikę, energetykę, komunikację, urbanistykę, architekturę czy przemysł. To właśnie dzięki temu można zobaczyć, jak wiele różnych elementów wpływa na to, że miasto funkcjonuje tak, jak powinno.
Strefa LAB – nauka przez doświadczenie
Dla najmłodszych ogromnym hitem okazała się Strefa LAB, gdzie można samodzielnie przeprowadzać doświadczenia i sprawdzić, jak działają podstawowe jednostki układu SI.
To idealne miejsce, by pokazać dzieciom, że nauka naprawdę może być zabawą.
Zabytkowe tramwaje – obowiązkowy punkt każdej wizyty
Oczywiście obowiązkowym punktem naszej wizyty było zobaczenie zabytkowych tramwajów.
To właśnie one tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych części muzeum i przenoszą zwiedzających w czasy, kiedy po Krakowie jeździły jeszcze tramwaje konne i wąskotorowe elektryczne.
W ogromnej hali można zobaczyć, jak zmieniały się tramwaje na przestrzeni lat – od drewnianych wagonów po bardziej nowoczesne modele, które przypominają te, jakie jeszcze niedawno kursowały po mieście. Tramwaje są pięknie odrestaurowane, a całe wnętrze hali robi ogromne wrażenie. Szkoda, że można zajrzeć tylko do wnętrza jednego z nich, bo dzieci oczywiście chciały zobaczyć każdy tramwaj od środka.
Strefa Klocków – miejsce, z którego dzieci nie chcą wychodzić
Po intensywnym zwiedzaniu wystawy przyszedł czas na coś, co nasze córki uwielbiają najbardziej – Strefę Klocków. To przestrzeń, w której nauka i zabawa przenikają się w najbardziej naturalny sposób. Dzieci mogą tu budować, konstruować i testować swoje pomysły, korzystając z dużych, miękkich klocków o różnych kształtach i kolorach.
To nie tylko świetna zabawa, ale także doskonały sposób na rozwijanie logicznego myślenia, wyobraźni i kreatywności. Strefa Klocków to miejsce, które poszerza granice dziecięcej fantazji i daje okazję do wspólnego, rodzinnego spędzania czasu.
Przestrzeń została podzielona na trzy części tematyczne:
- Strefa inżyniera – tu dzieci mogą zaplanować i stworzyć pierwsze konstrukcje, ucząc się przy tym podstaw projektowania i równowagi.
Strefa budowniczego – to idealne miejsce do wznoszenia mostów, wież czy domów. Dzieci mogą eksperymentować z formą i testować swoje pomysły w praktyce.
Strefa kreatora – tutaj ograniczeniem jest już tylko wyobraźnia! Można zbudować własny statek kosmiczny, robota lub pojazd przyszłości.
Praktyczne informacje
Lokalizacja: ul. św. Wawrzyńca 15, Kraków
Godziny otwarcia
poniedziałek – nieczynne
wtorek–niedziela – 10:00–18:00
Przerwa kasowa: 14:10–14:30
Ostatnie wejście: 17:00
Audioprzewodniki wydawane są do godziny 16:30
Ceny biletów
Wystawa „Miasto. Technoczułość”
bilet normalny – 35 zł
bilet ulgowy – 28 zł
bilet dziecięcy (dzieci w wieku przedszkolnym) – 10 zł
bilet rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci lub 1 dorosły + 3 dzieci) – 95 zł
We wtorki wejście na wystawę jest bezpłatne. Liczba miejsc jest jednak ograniczona, dlatego warto wcześniej pobrać darmową wejściówkę w kasie lub przez stronę internetową muzeum.
Strefa Klocków
bilet dzieci (do 4 klasy SP) – 25 zł
bilet dla dorosłych i opiekunów – 15 zł
bilet rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci lub 1 dorosły + 3 dzieci) – 65 zł
dzieci do 36 miesiąca życia – wstęp bezpłatny
Godziny otwarcia Strefy Klocków
wtorek–piątek: 15:00–17:00
sobota–niedziela: 14:00–17:00
Dostępność
Muzeum jest w pełni przystosowane do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Wewnątrz znajduje się winda oraz szerokie przejścia między ekspozycjami. W łazience dostępny jest przewijak dla najmłodszych. Na wystawie dostępne są też podesty dla mniejszych dzieci, aby mogły dosięgnąć do eksponatów.
Zobacz także: Co robić w Krakowie, kiedy pada deszcz?
Czy warto odwiedzić Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie?
Wizyta w Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie to jedno z tych doświadczeń, które naprawdę łączą pokolenia. My z Darkiem z przyjemnością zostalibyśmy jeszcze dłużej na wystawie stałej „Miasto. Technoczułość”, bo jest tam naprawdę co oglądać i odkrywać. Dzieci po dwóch godzinach miały już jednak dość zwiedzania i z entuzjazmem ruszyły do Strefy Klocków, gdzie mogły w końcu coś zbudować i pobawić się po swojemu. To świetny pomysł na rodzinne popołudnie w Krakowie – trochę nauki, trochę zabawy i mnóstwo inspiracji. Jeśli jeszcze nie byliście w Muzeum Inżynierii i Techniki, koniecznie wpiszcie to miejsce na swoją listę!
A Wy? Byliście już w Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie? Jak wrażenia? Podzielcie się nimi w komentarzach pod tym wpisem.


