Energylandia – największy park rozrywki w Polsce godzinę od Krakowa

Energylandia – największy park rozrywki w Polsce godzinę od Krakowa

W tym artykule

Zaledwie godzinę drogi od Krakowa znajduje się Energylandia – największy park rozrywki w Polsce. To miejsce, które łączy pokolenia, bo każdy, niezależnie od wieku, znajdzie tutaj coś dla siebie. My wracamy do Energylandii co roku od lat. Za każdym razem odkrywamy tu coś nowego: dzieci próbują kolejnych atrakcji w Bajkolandii czy Sweet Valley, a my mierzymy się ze swoimi lękami na coraz bardziej ekstremalnych rollercoasterach.

Energylandia od lat przyciąga miliony odwiedzających. Trudno się dziwić, ponieważ to największy park rozrywki w Polsce. Na 74 hektarach znajdziecie aż siedem stref tematycznych. Wśród nich aż 133 atrakcje przeznaczone dla wszystkich grup wiekowych: dzieci, młodzieży jak i dorosłychW tym wpisie opowiem, dlaczego tak często tu wracamy, jak wygląda Energylandia o różnych porach roku, które atrakcje szczególnie polecamy rodzinom z dziećmi, a także podzielę się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi biletów, noclegów i planowania wizyty.

Strefy w Energylandii

Tak jak już wspomniałam, Energylandia jest podzielona na siedem stref tematycznych. Każda z nich ma zupełnie inny charakter i klimat – od kolorowej Bajkolandii, przez rodzinną strefę pełną wodnych spływów i kolejek, aż po ekstremalne rollercoastery, które przyprawiają o szybsze bicie serca. Dla nas ten podział to ogromny plus – możemy dopasować plan dnia do dzieci, znaleźć coś dla siebie i odkrywać zupełnie nowe światy, które sprawiają wrażenie osobnych miasteczek.

 

Bajkolandia – pierwszy krok do wielkiej zabawy

To jedna z ulubionych stref naszych dzieci. Bajkolandia to kolorowy świat, w którym maluchy nagle stają się pilotami, kierowcami czy księżniczkami. Jest tu mnóstwo karuzel, mini kolejek i samolocików, które są bezpieczne i zaprojektowane specjalnie z myślą o najmłodszych. Zawsze podoba mi się to, że w tej części pomyślano także o rodzicach, bo z wielu atrakcji można korzystać także z dzieckiem. To idealny początek zabawy w Energylandii i przestrzeń, w której dzieci czują się jak w bajce. 

Karuzela straż pożarna w Bajkolandii Energylandia
Zakręcony autobus w Bajkolandii Energylandia

Strefa familijna – idealna na wspólny czas

To miejsce, w którym najlepiej widać, że Energylandia naprawdę łączy pokolenia. W strefie familijnej znajdziemy atrakcje, które są świetnym kompromisem – dają sporą dawkę adrenaliny, ale nie są aż tak ekstremalne jak Hyperion czy Zadra. To tutaj zaliczyłam swój pierwszy rollercoaster – RMF Dragon. 

Część atrakcji w strefie familijnej w Energylandii ma ograniczenia wzrostu (zwykle 140 cm), ale wiele z nich jest dostępnych także w towarzystwie rodziców, więc młodsze dzieci mogą spróbować przejażdżki bez stresu. 

Strefa ekstremalna – serce mocnych wrażeń

Dla mnie to najtrudniejsza, ale i najbardziej ekscytująca część parku. To tutaj znajdują się rollercoastery, które wyróżniają się w skali europejskiej, a nawet światowej! Hyperion to najwyższy (77 m.) i najszybszy (aż 142 km/h) w swojej kategorii rollercoaster w Europie. Jechałam na nim póki co dwa razy i przyznam, że dla mnie jest zdecydowanie najbardziej ekstremalny i najtrudniejszy. Moim ulubionym ekstremalnym rollercoasterem jest Speed Water Coaster, światowy rekordzista w swojej kategorii. Ma aż 60 metrów wysokości. Bardzo lubię też Formułę, pierwszy w Polsce launched coaster, który zamiast klasycznego podjazdu od razu katapultuje wagoniki z ogromną prędkością. To jazda bez chwili na oddech od pierwszej sekundy. No i oczywiście Zadra, czyli hybrydowy (drewniano-stalowy) gigant, na którym udało mi się odważyć dopiero ostatnio. Zadra ma ponad 60 metrów wysokości i osiąga prędkość 121 km/h. Z ekstremalnych rollercoasterów został mni jeszcze tylko przejazd Mayanem. Zobaczymy, może uda mi się przełamać kolejnym razem.

Smoczy Gród – bajkowe miasteczko i Zadra

Przechodząc przez bramę Smoczego Grodu, czujemy się jak w filmie fantasy. Drewniane mosty, kamienne mury i klimatyczne dekoracje sprawiają, że można na chwilę zapomnieć, że jesteśmy w parku rozrywki. W samym środku króluje Zadra – najwyższy hybrydowy rollercoaster na świecie. 63 metry wysokości, prędkość do 121 km/h i pierwszy spadek pod kątem 90 stopni. Ale Smoczy Gród to nie tylko Zadra. W tej części parku uwielbiamy też Fridę, a Dragon Adventure to kolejna świetna opcja dla dzieciaków nawet od 4 roku życia!

Rollercoaster Zadra w Energylandii
Gród Smoka w Energylandii

Aqualantis – podwodny świat i Abyssus

To jedna z nowszych stref, która ma wyjątkowy klimat. Całość jest stylizowana na zatopione miasto i od razu wciąga w swoją historię. Detale są tak dopracowane, że naprawdę można poczuć się jak odkrywca dawnej cywilizacji. Największe emocje czekają oczywiście na Abyssusie – rollercoasterze, który dwa razy w trakcie jazdy gwałtownie przyspiesza. Nie da się go porównać z żadnym innym, bo każda sekunda jest tu niespodzianką. W tej strefie jest również kilka atrakcji dla dzieci. Idealnym wyborem będzie kolorowy Magic Pump – łagodna karuzela, która zachwyci dzieci bajkowym wyglądem, czy Stormy Ship – łagodna łódź, która unosi się w rytmie morskich fal. 

Sweet Valley – kraina słodyczy i rodzinnych atrakcji

To zdecydowanie najbardziej kolorowa część Energylandii. Wygląda jak świat z bajki – pastelowe karuzele, cukierkowe domki i familijne rollercoastery. Właśnie tutaj moja mama odważyła się podczas swojej pierwszej wizyty w Energylandii na swój pierwszy rollercoaster w życiu. Wybrała Honey Harbour i choć na początku miała obawy, to po przejażdżce była z siebie dumna i nabrała ochoty na więcej. Sweet Valley udowadnia, że Energylandia naprawdę łączy pokolenia – dzieci bawią się świetnie, dorośli wracają do czasów dzieciństwa, a dziadkowie też znajdują coś dla siebie. My bardzo lubimy w tej strefie przejechać się czekoladowym pociągiem Choco Chip Creek.

Sweet Valley w Energylandii - filiżanki
Sweet Valley w Energylandii

Water Park – wakacje w środku Małopolski

Energylandia to nie tylko rollercoastery. Latem czeka tutaj też na was strefa, w której możecie oddać się wodnemu szaleńśtwu. Palmy, leżaki, piasek i kilkanaście zjeżdżalni wodnych to tylko część atrakcji, jakie tutaj na was czekają. Można tu spędzić całe popołudnie, opalając się i bawiąc w wodzie. Nam jednak do tej pory nie udało się w pełni skorzystać z tej strefy, bo trafialiśmy tutaj latem na dość niskie temperatury. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłym sezonie wreszcie uda nam się przetestować w pełni tutejszy park wodny.

Park wodny w Energylandii
Zjeżdżalnie w parku wodnym w Energylandii
Strefa dla dzieci w parku wodnym w Energylandii

Pokazy i widowiska w Energylandii 

Energylandia to nie tylko rollercoastery i karuzele. Odbuwają się tutaj też rozmaite pokazy i występy, które nadają całości wyjątkowego klimatu. My zawsze staramy się wybrać przynajmniej na kilka, bo to świetna przerwa między atrakcjami, a jednocześnie coś, co dzieci wspominają równie mocno jak kolejki.

Największe wrażenie podczas każdej wizyty robią na nas parady. Szczególnie ta zimowa ze św. Mikołajem, rozświetlona tysiącami lampek, z bajkowymi postaciami i muzyką – naprawdę przenosi w magiczny świat. Dzieciaki do dziś wspominają ją z wypiekami na twarzy. Maluchy uwielbiają też spotkania z maskotkami parku oraz występy w teatrze. Latem trafiliśmy na spektakl piratów z akrobacjami, zimą oglądaliśmy przedstawienia z Mikołajem, a jesienią klimatyczne show w halloweenowej oprawie. Za każdym razem scenografia, stroje i umiejętności artystów robią na nas niesamowite wrażenie!

Tym razem po raz pierwszy wybraliśmy się też na Extreme Energylandia: The Adrenaline Show. Szybkie samochody, drift i ryk silników sprawiły, że mój mąż oglądał pokaz z wypiekami na twarzy. To zdecydowanie propozycja dla fanów motoryzacji i mocnych wrażeń.

Pokaz maskotek w Bajkolandii w Energylandii
Pokaz akrobatyczny w Energylandii

Energylandia o różnych porach roku

Dzięki temu, że Energylandia działa praktycznie przez cały rok, zawsze można znaleźć idealny moment na wizytę. Latem czekają na was tutaj wodne szaleństwa, jesienią Octoberfest czy Halloween, a zimą – bajkowa atmosfera pełna światełek i świątecznych atrakcji. Każda pora roku sprawia, że park odkrywamy na nowo i nigdy nam się nie nudzi.

Lato – pełnia atrakcji i Water Park

Latem park działa w pełni i to właśnie wtedy można w pełni korzystać ze wszystkich atrakcji. W wakacje czynne są wszystkie strefy, a największą atrakcją jest Water Park, czyli ogromny kompleks basenów, plaż i zjeżdżalni, stylizowany na tropikalną wyspę. To świetne miejsce na chwilę ochłody między rollercoasterami.

Jesień – Halloween Time

Jesienią Energylandia zamienia się w krainę dyń, pajęczyn i klimatycznych dekoracji. Halloween Time dodaje całemu parkowi zupełnie innego nastroju – mniej bajkowego, a bardziej tajemniczego. Dla nas to świetna okazja, żeby przejść się wieczorem wśród świecących lampionów i zobaczyć specjalne występy przygotowane na tę okazję. Kolejki są wtedy zdecydowanie krótsze niż latem, więc można spokojnie zaliczyć więcej atrakcji.

Zima – Winter Kingdom

Najbardziej magiczna odsłona Energylandii to ta zimowa. Podczas Winter Kingdom park rozświetlają miliony światełek, działa jarmark bożonarodzeniowy, a dzieci mogą spotkać się z Mikołajem. Co ważne, rollercoastery również wtedy działają (oczywiście w zależności od temperatury). Więcej o zimowej odsłonie parku pisałam w tym artykule: Winterkingdom w Energylandii.

Praktyczne wskazówki przed wizytą w Energylandii

Po kilku latach wizyt w Energylandii mamy już swoje sprawdzone sposoby, które naprawdę ułatwiają dzień w parku i pozwalają skupić się na tym, co najważniejsze, czyli zabawie. Przygotowaliśmy dla was kilka wskazówek, dzięki którym wasza wizyta w Energylandii będzie jak najlepsza!

Bilety

Zacznijmy od biletów, które zdecydowanie polecamy kupić z wyprzedzeniem online. Dzięki temu unikniecie stania w kolejkach do kas i od razu po przyjeździe wejdziecie na teren parku. Warto też śledzić stronę Energylandii i ich social media, bo tam często pojawiają się informacje o promocjach (np. aktualnie 3+1 bilet gratis).

Dojazd 

My do Energylandii najczęściej jeździmy samochodem. Dojazd z Krakowa zajmuje nam nieco ponad godzinę. Ostatnio natomiast przetestowaliśmy opcję dojazdu pociągiem i byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Za bilety zapłaciliśmy prawie 14 zł za osobę dorosłą, a pociąg z Krakowa do stacji Energylandia Park Rozrywki jechał dokładnie 1 godzinę i 12 minut. Na miejscu na pasażerów czekała specjalna niebieska kolejka (bezpłatna), która dowiozła nas pod same bramy parku. 

Dojazd pociągiem do Energylandii
Stacja kolejowa Energylandia Park Rozrywki

Energy Pass 

To dodatkowo płatna opcja, która pozwala wejść szybciej na 13 największych atrakcji w Energylandii. Dzięki tej karcie, szczególnie w szczycie sezonu, omijacie długie kolejki. Bardzo polecamy tę opcję! Dzięki niej możecie oszczędzić sporo czasu, który można wykorzystać w innych częściach parku.

Ubiór

W Energylandii czeka mnóstwo spacerowania i aktywności, więc wygodne buty to podstawa. Nie polecam wam zakładać luźnych butów i klapek, bo w nich nie uda wam się skorzystać ze wszystkich atrakcji. Jeśli planujecie atrakcje wodne latem, koniecznie weźcie strój kąpielowy. Polecam też zaopatrzyć się w pelerynę, która przyda wam się nie tylko w sytuacji, gdyby zaczął padać deszcz, ale też na niektórych wodnych atrakcjach, jak np. Speed Water Coaster czy Anakonda. 

Aplikacja Energylandii

Korzystaliśmy i polecamy – można w niej sprawdzić aktualne czasy oczekiwania do atrakcji i dzięki temu planować dzień sprytniej.

Zadbaj o ochronę przeciwsłoneczną

Latem konieczny jest krem z filtrem, czapka i butelka wody. Większość atrakcji znajduje się na otwartej przestrzeni, więc o poparzenie nietrudno.

Zaplanuj posiłki

W parku jest ponad 60 punktów gastronomicznych, ale w godzinach szczytu potrafią tworzyć się kolejki. My często robimy przerwę trochę wcześniej niż wszyscy – dzięki temu jemy spokojnie, a później wracamy na atrakcje, kiedy kolejki są mniejsze. Możecie też przygotować sobie coś do jedzenia w domu. Szczególnie polecam tę opcję, jeśli jedziecie tutaj z dziećmi. 

Nocleg tuż obok

Jeśli planujecie spędzić w Energylandii kilka dni, dobrym pomysłem jest zarezerwowanie noclegu w jednym z obiektów w okolicy. My zawsze nocujemy w Western Camp Resort, który znajduje się zaledwie kilka minut od Energylandii. To wyjątkowe miejsce stylizowane na miasteczko z Dzikiego Zachodu. Można spać tutaj w indiańskich tipi, wozach kowbojskich, ale także w domkach szeryfa czy traperów. Dla dzieci to dodatkowa atrakcja – frajda nie kończy się po zamknięciu parku, bo zabawa trwa dalej w klimacie westernu.

Domek szeryfa w Western Camp Resort w Zatorze koło Energylandii
Western Camp Resort w stylu Dzikiego Zachodu w Zatorze
Pokój w obiekcie Western Camp Resort koło Energylandii
Animacje dla dzieci z misiem w Western Camp Resort w Zatorze
Plac zabaw dla dzieci w Western Camp Resort w Zatorze

W tym artykule

O MNIE
Dziewczyna z Krakowa - o mnie

Z tej strony Monika. Miło mi Cię gościć na moim blogu. Znajdziesz tu przede wszystkim ciekawe miejsca w Krakowie i okolicach, a także relacje z moich małych i dużych podróży. Prywatnie jestem szczęśliwą mamą i żoną oraz pancią szalonego maltańczyka Kokosa.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments