Są miejsca, które zostają w pamięci na długo – i to nie tylko dzieciom, ale całym rodzinom. Tak właśnie było z naszą wizytą w Muzeum Pożarnictwa w Alwerni. Czy to najlepsze muzeum w okolicach Krakowa, w jakim byliśmy z dziećmi? Zapraszamy na relację z naszej wizyty w tym miejscu.
Do Muzeum Pożarnictwa w Alwerni wybraliśmy się z naszymi córkami (2 oraz 5 lat) i zgodnie stwierdziliśmy: to najlepsze muzeum, w jakim byliśmy! I chociaż muzeum kojarzy się często z ciszą czy zakazem dotykania eksponatów, to tutaj jest zupełnie odwrotnie. Jest głośno, wesoło, aktywnie i nowocześnie. To przestrzeń stworzona z myślą o dzieciach – ale i dorośli znajdą coś dla siebie.
Najstarsze Muzeum Pożarnictwa w Polsce
Zanim przejdziemy do tego, co można zobaczyć w Muzeum Pożarnictwa w Alwerni, warto dodać, że jest to najstarsze takie miejsce w Polsce. Powstało w 1953 roku z inicjatywy kpt. Zbigniewa Konrada Gęsikowskiego. Chociaż przez lata muzeum działało w starej siedzibie, to od ponad roku, a dokładnie od kwietnia 2024, znajduje się w nowoczesnym budynku, który muszę przyznać, robi wrażenie. Od progu wiadomo, że to miejsce inne niż wszystkie.
Zwiedzanie Muzeum Pożarnictwa w Alwerni
Zabytkowe wozy strażackie i symulatory jazdy
Zwiedzanie muzeum rozpoczęliśmy już w holu, gdzie czekał na nas konny wóz strażacki. Po zakupie biletów skierowaliśmy się zgodnie z oznaczeniami na poziom -1, gdzie znajdują się m.in. pięknie odrestaurowane, zabytkowe wozy strażackie. Jedyny minus jest taki, że do żadnego z tych wozów nie można wejść. Wyjątkiem jest symulator jazdy wozem strażackim, który znajduje się właśnie wewnątrz jednego z pojazdów. Swoją drogą to jedna z atrakcji, która zrobiła na nas i naszych dzieciach ogromne wrażenie. Ale to nie jedyny symulator jazdy na tej wystawie. Na trzecim poziomie czekał na nas kolejny, w którym mogliśmy dojechać wozem strażackim na akcję i ugasić pożar. Ta atrakcja zdecydowanie najbardziej spodobała się mojemu mężowi, który nie odpuszczał i po kilku próbach dotarł do celu.
Tablice i gry edukacyjne
Na wystawie nie brakuje również interaktywnych tablic edukacyjnych, dzięki którym można dowiedzieć się nieco więcej o pracy strażaka oraz jak szybko rozprzestrzenia się ogień czy multimedialnych gier edukacyjnych uczących m.in. o temperaturze samozapłonu różnorodnych materiałów oraz jaką gaśnicą ugasić pożar w zależności od jego źródła. Nasze córki były zachwycone multimedialnymi stanowiskami, na których mogły ułożyć puzzle, zagrać w memmory czy pokolorować strażaka.
Ćwiczenia zręcznościowe i stroje dla małych strażaków
Uwielbiamy muzea, w których można doświadczać i uczyć się wszystkimi zmysłami. W Muzeum Pożarnictwa w Alwerni bez wątpienia tak jest. Dzieci nie tylko mogą założyć stroje strażaków, ale także wziąć udział w różnych aktywnościach fizycznych. Niektóre z nich, jak np. zwis na parapecie, mają również elementy grywalizacji. W przypadku zwisu na parapecie był to licznik, który mierzył, jak długo jesteśmy w stanie utrzymać się w takiej pozycji. Na najwyższym poziomie był też tor przeszkód, w którym nasze córki mogły spróbować swoich sił w zadaniach inspirowanych szkoleniem strażackim.
Bezpieczeństwo przede wszystkim!
Jednym z głównych tematów, jaki przewijał się podczas wystawy, był oczywiście temat bezpieczeństwa. Mogliśmy się nie tylko powąchać, jak pachnie dwutlenek węgla i dlaczego warto mieć czujnik czadu w domu, ale także dowiedzieć się, na jaki numer należy zadzwonić, aby wezwać straż pożarną i jak prawidłowo zgłosić pożar.
Strażacki plac zabaw przy Muzeum Pożarnictwa w Alwerni
Po zwiedzaniu na dzieci czekała jeszcze niespodzianka na zewnątrz: plac zabaw w strażackim stylu z dużą zakręconą zjeżdżalnią. Konstrukcja świetnie sprawdzi się zarówno dla mniejszych jak i starszych dzieci. Dla moich córek dostanie się na samą górę wieży, żeby zjechać ze zjeżdżalni, okazało się zbyt trudne, ale przypominam, że mają 2 i 5 lat. Natomiast świetnie bawiły się w części z wozem strażackim, w którym czekała na nie mała ścianka wspinaczkowa, tablice manipulacyjne czy rura do zjeżdżania. Tuż obok znajdowała się też huśtawka z równoważnią, która podczas huśtania się pompowała wodę do trzeciej atrakcji – zabawkowej sikawki strażackiej, z której można było celować wodą do małego domku.
Czy warto wybrać się do Muzeum Pożarnictwa w Alwerni z dziećmi?
Zdecydowanie TAK! To jedno z tych miejsc, gdzie dzieci się bawią, uczą i… z którego nie chcą wychodzić. My też czuliśmy się tam świetnie, bo wszystko jest nowoczesne, przemyślane i po prostu dobrze zrobione. Jeśli szukacie miejsca na rodzinną wycieczkę w okolicach Krakowa, które łączy zabawę z edukacją, to Muzeum Pożarnictwa w Alwerni jest strzałem w dziesiątkę. Jeśli chodzi o udogodnienia to jest tutaj winda (bez problemu będziecie mogli poruszać się wózkiem) jak i pokój z przewijakiem oraz fotelem do karmienia.
Informacje praktyczne
- Adres: Muzeum Pożarnictwa w Alwerni, Korycińskiego 6a, 32-566 Alwernia.
- Dojazd z Krakowa: 45 km (ok. 45 minut drogi samochodem)
- Godziny otwarcia:
– poniedziałek–piątek: 9:00–15:00
– soboty, niedziele i święta: 11:00–17:00 - Bilety:
– bilet normalny: 30 zł
– bilet ulgowy: 20 zł
– bilet rodzinny (rodzina 2+2): 80 zł
– dzieci do 4. roku życia – wstęp bezpłatny. - Parking: na miejscu dostępny duży bezpłatny parking.


